Narkotyki – ucieczka z samotności w samotność

19.06.2018

Narkotyki – ucieczka z samotności w samotność

Ludzie XXI wieku żyją w strasznym pędzie, goniąc za dobrami materialnymi, odpowiednim statusem, karierą. Uciekają przed cierpieniem, samotnością oraz oczekiwaniami, których nie udało im się spełnić. Wspomagacze takie jak narkotyki wydają się najlepszą opcją, aby jakoś sobie to wszystko „wynagrodzić”. Niestety złudną…


Porozmawiajmy - Zadzwoń do nas


Gdy podstawowe potrzeby nie zostają spełnione…


Problemy z nałogami bardzo często wynikają m.in. z poczucia osamotnienia. Mimo iż człowiek jest istotą społeczną, „stadną”, nie zawsze już od małego dziecka ma możliwość bliskiego obcowania z osobami ważnymi w jego życiu. Samotność to zazwyczaj stan, którego sobie nie wybieramy, wręcz przeciwnie - staramy się go unikać, czując się pewniej, radośniej i bardziej potrzebnym wśród innych ludzi. Po narkotyki sięga się wtedy, gdy nie zostają zapewnione podstawowe potrzeby człowieka: fizjologiczne, przynależności, uznania, samorealizacji i bezpieczeństwa. Bardzo często chłód rodzinnego domu, rozpad małżeństwa rodziców i czy praca, która jest dla nich priorytetem w codzienności, zaliczane są do powodów, z jakich nastolatek uzależnienia się od substancji poprawiających nastrój. Tymczasem są one przepustką do złudnego życia i przekonania, że wreszcie trafił między ludzi, którzy go zrozumieją. Jednak i tam samotności się nie uniknie…


„Przyjaciele” od działki


W momencie rozpoczęcia przygody z narkotykami proces uspołeczniania się albo ulega zahamowaniu, albo całkowitemu zatrzymaniu. Osoba wpadająca w nałóg traci kontakt ze swoim środowiskiem. Nowe ma być rekompensatą samotności, a środki uzależniające zastąpić bliskich. Tymczasem ta szybka i łatwa gratyfikacja trwa chwilę, ale niestety wciąga. I tak się rodzi nałóg. Środowisko narkomanów jest społecznością hermetyczną. Tu nie ma miejsca na to, aby szczerze porozmawiać. Najważniejsze jest to, aby dostać kolejną działkę i zaliczyć odjazd, z którego niewiele będzie się pamiętać. W tym już za to pomagają „przyjaciele”, którzy mają dostęp do dealerów narkotyków.


Gdy inni nie widzą…


Narkoman uciekający przed samotnością, podobnie jak alkoholik ukrywa przed innymi, że bierze środek uzależniający. Kombinuje, jak go zażyć, gdy inni (głównie najbliższe otoczenie) tego nie widzą albo robi to w środowisku innych narkomanów. To stan, który z czasem jest dla niego zupełnie naturalny. Jednak granica między okazjonalnym braniem a czymś więcej zaczyna się coraz bardziej zacierać.


Każdy potrzebuje zainteresowania


Nastolatek, osoba dorosła – nie ma to znaczenia – każdy potrzebuje poczucia, że ktoś się nim interesuje, jest dla kogoś ważny. Obchodzą go nasze pasje, marzenia, problemy i radości. Narkotyki nie są i nie powinny być antidotum na złe samopoczucie i samotność. Mimo iż natychmiastowa odskocznia od problemów, jaką gwarantują, jest niebezpiecznie kusząca, to jednak skutki brania środków uzależniających mogą być jednak znacznie bardziej drastyczne.


Leczenie narkomanii w prywatnym ośrodku Oaza to Twoja szansa!